Psycholog. Mama. Psiara.

Wierzę, że czasem jedna dobra rozmowa potrafi zmienić naprawdę wiele.

Wspieram dzieci i młodzież. Tworzę bezpieczną przestrzeń, w której młodzi ludzie mogą być po prostu sobą i poczuć się zrozumiani, a rodzice mogą odetchnąć z ulgą.

KIM JESTEM I DLACZEGO TO ROBIĘ?

Psychologia to moja pasja

Uwielbiam obserwować ludzi, poznawać ich historie i pomagać im odnajdywać rozwiązania. Najbliższe są mi dzieci i młodzież. Poznawanie tych wszystkich młodych ludzi i odkrywanie ich światów wciąga mnie jak nic innego.

Skąd pomysł na ten zawód? Szczerze mówiąc, to moja mama pchnęła mnie w tę stronę. Sama jest psychologiem i moim największym zawodowym autorytetem. Widziałam od podszewki, jak wygląda ta praca.

Obserwowałam, jak wracała do domu zmęczona, ale szczęśliwa i pełna energii, bo praca z ludźmi dodawała jej skrzydeł.

Biorąc pod uwagę moje własne predyspozycje, psychologia była po prostu naturalnym wyborem. Gdybym nią nie została… i tak pracowałabym z dziećmi. Ta ciekawość drugiego człowieka chyba nigdy mnie nie opuści.

Czy to męczące zajęcie? Bywa głośno, bywa trudno, ale zawsze jest cudownie. Dla mnie najlepsza praca na świecie to taka, w której cieszę się, że do niej idę. I właśnie tak mam.

MOJE PODEJŚCIE DO PACJENTÓW

Psycholog, który rozumie. Mama, która wciąż się uczy.

Odkąd sama zostałam mamą, świat wygląda dla mnie trochę inaczej. Macierzyństwo zmieniło mnie jako psychologa bardziej niż wszystkie szkolenia razem wzięte. Zyskałam nową perspektywę i dystans, dzięki któremu łatwiej mi dojrzeć to, co najważniejsze.

Zaczęłam jeszcze lepiej rozumieć innych rodziców – ich radości, wyrzuty sumienia, zmęczenie i to nieustanne zastanawianie się: „Czy robię wystarczająco dużo?”. Wiem, jak to jest, gdy dziecko nie chce się ubrać ani wyjść z domu, a Ty spóźniasz się do pracy. Wiem, że cisza w domu zwiastuje kłopoty (lub genialne pomysły!), a zimna kawa też potrafi smakować. Wiem też, że zdecydowana większość rodziców daje z siebie wszystko i kocha swoje dzieci najlepiej, jak potrafi.

Rodzicielstwo przypomina mi, że nie trzeba być idealnym. Trzeba po prostu być. To wystarczy.

Najbardziej w swojej pracy lubię moment, w którym dziecko przestaje myśleć, że jest na spotkaniu z psychologiem. Zaczyna się śmiać, bawić, opowiadać i pytać.

To znak, że udało się zbudować zaufanie – absolutną podstawę każdej relacji. Cały czas się uczę (z książek, szkoleń, nowych metod), ale największą lekcję dają mi dzieci i rodzice, których spotykam każdego dnia. Każda historia przypomina mi, że psychologia nie polega na dawaniu gotowych odpowiedzi. Polega na uważnym słuchaniu.

Jak Wam się to podoba?

Nie chciałabym, żeby dzieci zapamiętały mnie. Chciałabym, żeby zapamiętały to, jak się przy mnie czuły.

MÓJ ZESPÓŁ

Poznaj Mufę – czteroletniego beagle’a

Pomysł, by zaprosić psa do gabinetu, wziął się z obserwacji zajęć z dogoterapii (tu ogromna inspiracja Matyldą Matusiak i jej psem). Od razu wiedziałam, że to droga dla mnie. Psy potrafią bowiem coś, czego nie nauczymy się na żadnych studiach: nie oceniają, nie poganiają, nie oczekują. Po prostu są.

Dzieci to czują. Często to właśnie do Mufy kierują pierwsze spojrzenie, z nim rozmawiają, głaszczą go. A po chwili okazuje się, że ja tylko im towarzyszę i delikatnie nakierowuję rozmowę na właściwe tory.

Mufa (choć jeszcze nie skończył studiów psychologicznych) jest psem specjalnie przygotowywanym do pracy wspierającej dzieci, z wieloma szkoleniami na koncie. Jest niezwykle spokojny i mądry. W naszym duecie pomaga budować poczucie bezpieczeństwa, ćwiczyć uważność i rozpoznawanie emocji. Działa cuda, zwłaszcza przy dzieciach nieśmiałych.

A co lubi najbardziej w swojej pracy? Przysmaki. Dopiero potem dzieci! Uwielbia bliskość ludzi, jest specjalistą od wywoływania uśmiechu (szczególnie, gdy robi „susła”) i… uwielbia drapanie po tyłku.

MOJA MISJA

Co chciałabym, żeby dzieci stąd wyniosły?

Nie zależy mi na tym, żeby dzieci zapamiętały mnie. Chciałabym, żeby zapamiętały to, jak się przy mnie czuły.

  • Że mogły mówić, albo milczeć, jeśli nie miały na to ochoty.
  • Że ktoś szczerze ich słuchał.
  • Że ich emocje miały znaczenie.
  • Że nie musiały być idealne, aby zasłużyć na zrozumienie.

I przede wszystkim – że są ciekawe, interesujące i że dla kogoś są ważne.

OPINIE

Co inni mówią na mój temat?

Na początku wcale nie chciałam iść do psychologa, bo strasznie się bałam. Ale w gabinecie czekał na mnie Mufa! Kiedy zaczęłam go głaskać, stres od razu mi przeszedł. Pani Magda jest bardzo miła, w ogóle mnie nie pospieszała i mogłam opowiadać tylko to, co chciałam. Mufa robi najśmieszniejszego 'susła’ na świecie, a u Pani Magdy w gabinecie czuję się fajnie.

U Pani Magdy jest super, bo w ogóle nie jest jak u zwykłego lekarza. Kiedy miałem taki dzień, że nie chciało mi się za bardzo gadać, po prostu siedzieliśmy, a Mufa kładł się obok i czekał na drapanie po tyłku. Przy psie jakoś o wiele łatwiej rozmawia się o trudnych rzeczach. Pani Magda naprawdę mnie słucha i nigdy nie ocenia, nawet jak coś mi nie wychodzi.

Najbardziej lubię dawać Mufie przysmaki! To najfajniejszy pies na świecie. A Pani Magda pozwala mi być sobą. Można się u niej bawić, śmiać, a czasem nawet trochę pomilczeć. Kiedyś było mi bardzo smutno, ale rozmowa z Panią Magdą i przytulanie Mufy sprawiły, że wszystko stało się łatwiejsze. Fajnie, że mogę mówić, bez przerywania przez dorosłych.

Kontakt

Jeśli szukasz dla swojego dziecka pełnej akceptacji i bezpiecznej przestrzeni, w której zostanie prawdziwie wysłuchane, zapraszam do kontaktu – razem z Mufą czekamy, by Wam pomóc.

magda@psychologzpsem.pl

Magdalena Rudzińska
Daniszewska 22c/10
03-230 Warszawa, Polska
NIP: 5243051721
REGON: 542857850

Social Media:

This contact form is deactivated because you refused to accept Google reCaptcha service which is necessary to validate any messages sent by the form.